Korbania - Bieszczady z dzieckiem
Korbania to jeden z moich ulubionych szczytów w Bieszczadach. Chodziliśmy tam w czasach, kiedy nie było jeszcze wieży widokowej, z której można podziwiać i jezioro solińskie, i wysokie Bieszczady, i kiedy jeszcze nie było tam wytyczonego szlaku z Łopienki. Raz nawet udało mi się odwiedzić szczyt nocą. Dotarliśmy przed zmierzchem i czekaliśmy na wieży, aż zapadnie zmrok, żeby oglądać gwiazdy. Cóż, akurat tej nocy księżyc wyjątkowo mocno świecił, i pokrzyżował nam plany. Pamiętam za to niesamowite uczucie, kiedy patrzyłam przed siebie, i widziałam... tylko ciemność. Światła cywilizacji widać było jedynie z okolic Polańczyka. Poza tym: bezkres czarnych lasów. Czasy się jednak zmieniły, i teraz wędrujemy po górach razem z córą. Na Korbani byliśmy razem już wielokrotnie. Znamy podejście od Łopienki, od Terki i od Bukowca. widok z wieży na wieży widokowej Na szczycie czeka wspomniana już wieża widokowa, nie lada gratka dla małych i dużych, ławeczki z zadaszeni...